O świecie widzianym z mojej perspektywy, o szarej codzienności w kolorze i o tym wszystkim co zdołam uchwycić moim pokracznym aparatem.
Kategorie: Wszystkie | kot | kraków
RSS
niedziela, 30 stycznia 2011
30 01 2010

Patrzę i nie wierzę. To już rok odkąd tutaj jestem. Jak sięgam pamięcią do tych wszystkich zaprzeszłych chwil to myślę sobie, że to był dobry rok. Wiele było w nim radości, wiele wyzwań, wiele nowości i zaskoczeń. Wiele też trosk i cierpień.

Jest rok później. Dalej jestem studentką. Dalej walczę z sesją. Nic się nie zmieniło. Łacina dalej jest dla mnie niezrozumiała. Serio już wolałabym się uczyć japońskiego albo jakiegoś języka ludu afrykańskiego. Historia sztuki stała się teraz podwójną historią sztuki i jest obecnie arcykobyłą. Zabeczkowałam się i zaczęłam dosyć często odwiedzać ulicę Stolarską 12.

A ja? Cóż. Wątpię bym jakoś szczególnie się zmieniła.

Zmieniam natomiast lakalizację. Od tego czasu odwiedzać mnie możecie pod tym bambusem:

http://lemurowy.blogspot.com/

See you.

I niech moc będzie z Wami.

16:18, corrall
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 stycznia 2011
bez odbioru

Sesjo okrutna jesteś...

22:26, corrall
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 stycznia 2011
zaufanie

Nie powiem żebym radziła sobie z nauką. Nie powiem żebym radziła sobie ze stresem. Ale od kiedy powierzyłam swoje sprawy Przyjacielowi czuję, że mam więcej siły. Łzy płynęły potokami a z każdą z nich ubywało cierpienia i strachu.

Czasem zastanawiam się co bym bez Niego zrobiła. I nie potrafię na to pytanie znaleźć żadnej sensownej odpowiedzi. A gdy pojawia się cierpienie pozostaje wiara. Wiara i świadomość, że On zawsze wysłuchuje. A cuda nie są fantazją poza granicami naszej codzienności, ale są jej nieodzownym z elementem. Ale najpierw musimy znaleźć źródło z którego one płyną. I przestać się bać. I zaufać. Tak, zaufać.

 

11:25, corrall
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 stycznia 2011
...

Codzienność. Nicość. Rozedrganie.

Czuję się ciasno w swoim małym świadku. Ciężko się oddycha spalinami codzienności. Staram się nie poddawać spadkowej formie. Walczę z nadmiarem rzeczy-do-zrobienia. Nadrabiam przeszłe. Rozpoczynam nowe. Wyrzucam poza obręb świadomości złe myśli.

Styczeń nabrał ostatnio charakteru bardzo niezimowego. A ja niecierpliwa, po chwilach mrozu i ponurości zaczęłam tym bardziej zawzięcie wyczekiwać wiosny. Co pewnie z czasem przyniesie rozczarowanie kolejnymi opadami białego puchu. Oby tylko był  białym puchem, a nie szarą mazią.

Kończę. Idę walczyć z Miechowitą, bazylikami trójnawowymi i innymi ewenementami spędzającymi mi ostatnio sen z powiek.

18:10, corrall
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 grudnia 2010
Święta

Błogosławionego i radosnego czasu świąt. Pokoju i spełnienia. By nie było spraw za-trudnych i sytuacji nie-do-rozwiązania. Wiary w cuda. Niegasnącej nadziei. Ogromu miłości. By codzienność lśniła nieustannym blaskiem, a chwile warte były zapamiętania.

http://w144.wrzuta.pl/audio/5rhxBkUKKNU/o_betlejem_swiete_miasteczko_wslawione

15:00, corrall
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 20 grudnia 2010
c s lewis song

If i find in myself desires nothing in this world can satisfy,
I can only conclude that I was not made for here
If the felsh that i fight is at best only light and momentary,
then ofcourse I'll feel nude when to where I'm destined I'm compare

Speak to me in the light of the dawn
Mercy comes with the morning
I will sigh and with all creation groan as I wait for hope to come for me

Am i lost or just found? On the straight or on the roundabout of the wrong way?
is this a soul that stirs in me, is it breaking free, wanting to come alive?
Cos my comfort would prefer for me to be numb
An avoid the impending birth of who I was born to become

For we, we are not long here
Our time is but a breath, so we better breathe it
And I, I was made to live, I was made to love, I was made to know you
Hope is coming for me
Hope, He's coming

...

Uwielbiam Lewisa, ale to już chyba wiecie.

Zaskoczył mnie nie więc tytuł.

...

Reszta pozostaje milczeniem.

 

22:25, corrall
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 grudnia 2010
warsztaty dla mężczyzn

 

ZAPROSZENIE NA WARSZTATY DLA MĘŻCZYZN
Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:

DZIEŃ PIERWSZY


1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU? - instrukcja “krok po kroku” wraz z prezentacją.
2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH? - dyskusja.
3. RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ - ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.
4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DO ZMYWARKI ALBO ZLEWU? - debata panelowa z udziałem ekspertów.
5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA - linia pomocy i grupy wsparcia.
6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY - otwarte forum tematyczne: Strategia szukania we właściwych miejscach, a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.
7. ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓZNIENIA - pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego!


DZIEŃ DRUGI


1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ? - dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne.
2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROZNE DLA ZDROWIA - prezentacja.
3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ - wspomnienia tych, którzy przeżyli.
4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI? - gra na symulatorze.
5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ PARTNERKĄ - ćwiczenia praktyczne i odgrywanie ról.
6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH - ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.
7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ŻYĆ, BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE - dostępni indywidualni psychoterapeuci.
8. CHOINKA - CZY MUSI STAĆ DO WIELKANOCY? - telekonferencja z udziałem Swiętego Mikołaja.

 

http://people-error.soup.io/

Nie mogłam się powstrzymać xD.

15:21, corrall
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9